... chciałbym zabrać Cie na bardzo długi spacer, na bardzo długi i nic nie mówić, zabiorę Cię do krainy mojej miłości gdzie nie ma znajomych fałszów, zazdrości, przecież jesteśmy już dorośli, popłyńmy razem nie chcę w samotności.
....ciekawe jak spojżymy na siebie po paru latach, może weźmiemy koc i pójdziemy na dach, nie myśląc wtedy o naszych wspólnych wadach, osłodzi nam usta ciepła czekolada, łączą nas wspomnienia o naszych rodzinnych domach, zawieszeni całą noc na telefonach, na ulicach ślady po oponach, ciekawe co przed nami, chcesz się przekonać, to dla Ciebie chciałem Ci powiedzieć że zawszę będę Cię kochać.
weekend spedzony na uczelni. Sa nawet szanse ze zalicze semestr. Było by fajnie . Wkońcu bym sie dowiedział jak to jest :) Miałem isc dziś do lekarza ale zaspałem :/ Moze jutro albo czwartek pójde. Dzis postaram sie porobic zaległe prace na uczelnie a jezt tego troche. miłego dnia:)
...sniadanie tradycyjne, kawa i papieros no i hałke wszamałem zeby nie było ze nic nie jem:)
wczoraj ciezki dzien miałem. Przeszłośc dała o sobie znac i czeba było stawic jej czoła. Ale dochodze do wniosku ze własne zdanie niezależnie jakie by ono nie było jest najważniejsze. Człowiek bez zdania daje soba sterowac i manipulowac i nawet nie wie jaką sobie robi szkode.Skonczyły mi sie świeczki zapachowe - poszuram później na miasto i sobie kupie. Acha i normalnie wczoraj miałem ochote na haribo. własnie leży obok mnie paczka 400g takich kwaśnawych:):):)
...świeczka. Pali sie cały czas i oswietla mój pokój przyjemnym światłem. Zabija zapach dymu. Daje mi ciepło. Jesteś moją świeczką- jesteś cały czas, oświetlasz moje życie, zabijasz smutki i dajesz mi ciepło. Twoja bliskośc-czuje ja cały czas. Wiem kiedy o mnie myślisz bo to czuje. Wiem kiedy sie śmiejesz choc tego nie widze. Wiem że jestes blisko choc dzielą nas kilometry. Jest mi dobrze z Toba choc wiem zebym sie do tego nie przyzwyczajał - bo bedzie jeszcze lepiej.
2 fajki na sniadanie. Śniadanie heh. budzik nastawiłem na 7.30 i nie wiem po co . Zawsze mnie to zastanawia czemu tak wczesnie nastawiam jak i tak nie wstaje o tej godzinie:) przebudziłem sie ok 11. Dzis posprzatam gruntownie i moze cos na stuydia bede robił - postaram sie cos ruszyc chociaz. na obiad mam kopytaka wiec git. znów sie najem i bede zdychał na sofie:/ za jakis miesiac bede wiedział mniej wiecej co ze studiami dalej robic, nic na siłe :)
sie pali na stoliku, przynajmiej nie czujc tak dymu z papierosów. Życie nie przestaje mnie zaskakiwac, tym razem miło i jestem za to bardzo wdzieczny. Od dzis nastepuje próba czasu, zaufania, wierności. Cieszyc sie z małych rzeczy - mój businessplan na najbliższy czas. dz